Trądzik - moja historia :)

17:01

Z trądzikiem walcze od 12 roku życia chyba… czyli już 8 lat :) Próbowałam różnych cudów z różnym skutkiem :)  Na początku mój trądzik to było parę pryszczyków i zamieniały się w stany zapalne ze skutkiem: ropne pryszcze, zaskórniki, wągry (jak kto woli), podskórne guzki (niedające się wycisnąć) i w efekcie czerwone blizny, przebarwienia…

Mój trądzik obejmuje : twarz, barki, ramiona i plecy + blizny i przebarwienia.

Pamiętajcie, że każdy trądzik jest inny !! I powinniście skonsultować się z dermatologiem (ale dobrym!) i sprawdzić od czego jest wasz wywołany ;) Ja opisuję wszystko to co sprawdziłam na własnej skórze !!! nie znaczy to że wam to pomoże :(

Czego próbowałam (nie wszystko skuteczne, ale uprzedzam rady, które już próbowałam ;) )
- diety, (nie piję kawy, herbaty, czekolady też nie jadłam baaardzo długo, mocne przyprawy też nie)
-suplementy diety i inne cuda (bratek, laktocer i inne przeciw trądzikowi)
-leczenie dermatologiczne ok. 6 lat już (dwa ostatnie sama zaczęłam walczyć)
-tabletki antykoncepcyjne (w tym diane 35, evra, obecnie yaz)
-mycie bez wody z kranu (przegotowana woda lub mineralna)
-osobny ręcznik, również jednorazowy
-kosmetyki bez alkoholu
-kosmetyki tylko apteczne
-kosmetyki tylko naturalne
-domowe sposoby (maseczki, toniki itd.)
-linie kosmetyków dostępnych w drogeriach
-używanie tylko jednej linii kosmetyków (np. jak nivea to nievea, a nie Garnier do mycia a krem nivae)
-używanie filtrów słonecznych
-kremy: maść cynkowa, tribiotic, maść z Wit. A
-picie dużej ilości wody
-picie drożdży
-wysuszanie zmian trądzikowych
-mocne nawilżanie cery
-maseczki
-dokładne oczyszczanie cery (oprócz demakijażu jeszcze mycie buzi żelami itd.)
-używanie akcesorii do mycia twarzy (szczoteczki, gąbeczki, ściereczki itd.)

Co mi zaszkodziło !!! :
-linia nivea visage Young (ta stara niebieska, teraz ją ulepszyli ale to było z 7-8 lat temu), miałam mleczko, tonik, żel, krem, peeling… miało pomóc a pogorszyło i to tak że z paru pryszczy dostałam całego wysypu na twarzy… w składzie dodatkowo był alkohol , który było czuć …
-„afrodyta” – taki płyn apteczny, na bazie alkoholu (jakby się go łyknęło to by się mogło być pijanym podejrzewam :P ) wysuszał pięknie och cudo!!! A potem to przesuszenie skutkowało tym, że skóra się nie mogła złuszczać tak szybko i tworzyła się warstwa pod którą nowe niespodzianki rosły radośnie a sebum wydzielało się ochoczo :)
-wysuszanie (ogólnie jakimikolwiek kosmetykami , czy to słońcem) nadmierne wysuszenie skutkuje właśnie nagromadzenie się naskórka, który nie złuszczony daje miejsce pryszczą i wągrom. (jeśli nie używamy peelingów i nawilżania)
-drogeryjne kremiki, żele, i inne piękne cuda przeciwtrądzikowe…

Czego używałam z drogeryjnych rzeczy:
-nivea Young visage (cała seria ta stara) - dno
-clean&clear (tonik i pianka do mycia) - dno
-garnier(peeling, 3w1 peeling, żel czy to krem do mycia, tonik ściągający (na alkoholu) ) – ani pomogło ani zaszkodziło ot neutralne
-under 20 (żel do mycia) – nic szczególnego… tak jak mycie wodą ale pachniało
-avon – ale to inna historia (nie polecam raczej tej serii przeciwtrądzikowej chyba że używać max 3 miesiące i później nawilżanie)

Co do żelów punktowych jestem na tak:
Nie trafiłam na żadne złe, a raczej na pomocne :)
Używałam :
 Garnier: rollon
Iwostin: żel
Avon:żel

Leki od dermatologa:
(nie pamiętam wszystkich :) ) wiem, że był to:
 -davercin -płyn,
-maseczka na zamówienie z cynkiem(taka biała na noc),
-epiduo krem,
- benzacne krem i tonik,
-brevoxyl,
-skinoren,
- laktoCer + Zn tabletki,
-(nie pamiętaj więcej :P )
Ogólnie moja pani dermatolog postawiła na wysuszanie :D - nie pomogło, a stosowałam sumiennie

Od dwóch lat (czyli od tamtego zdjęcia „gorszego”) zaczęłam sama walczyć o moją skórę…
Odstawiłam produkty przeciwtrądzikowe, które tylko wysuszają naszą skórę (zazwyczaj są na alkoholu)… No dobra używałam jeszcze z Avonu tej Serii przeciwtrądzikowej (ale na szkoleniu uprzedzili że używa się max 3 miesiące a potem intensywne nawiżanie). I szczerze mówiąc na szkoleniu z avon nauczyłam się jak się dba o tłustą cerę… Plus wiadomości z wizaż.pl :)

Tłusta skóra wydziela sebum, sebum wydziela się aby nawilżyć , natłuścić skórę, czyli wniosek?
Wydziela się gdy nasza skóra jest nienawilżona :)


Co mi pomogło:
-nawilżanie !!!! im ją bardziej nawilżałam tym mniej się świeciłam :) mniej sebum – mniej pryszczy :)
-dokładne zmywanie makijażu : u mnie to demakijaż płyn micelarnym, a potem jeszcze mycie twarzy (ja szarym mydłem biały jeleń). I zawsze przy użyciu jakiejś pomocy, czyli : szczoteczki, gąbeczki (nie polecam ale jeśli ktoś często je zmienia ok. ;) ), ściereczki (muślinowa, z mikrofibry, itd.) same ręce nigdy mi dobrze nie oczyściły twarzy, od kiedy zaczęłam używać akcesori połowa pryszczy mi zniknęła,
-maseczki (nawilżające, detoksykujące, glinka, odżywiające i inne :) ), najlepiej działają po peelingu :)
-kosmetyki bez alkoholu
-peeling (enzymatyczny czy ziarnisty – u mnie nie przenosił bakterii , nigdy nie widziałam pogorszenia po tym peelingu)
-unikam kremów matujących… (nie pomagają mi i tak a tylko wysuszają), lepiej lekki kremik nawilżający :)
-filtry uv nie tylko w lato ale i zimą (chronią przed słońcem i przebarwieniami ;) )
-peeling kwasami owocowymi (u dermatologa – jedyna rzecz, która mi u niej pomogła), blizny zmniejszyły się o 80 %!!!
-krem avene triacneal (ale tylko z silnie nawilżającym kremem na zmianę i filtrami uv)
-szare mydło biały jeleń :) (nic mi tak nie pomogło jak on!!!) , wiem że też mydło z nanosrebrem jest dobre :)
-mleko jako maseczka :) (nie zwariowałam :), używałam go dawno i później zapomniałam o tym sposobie a ostatnio mi przypomniała o nim znajoma na blogu :), przebarwienia i blizny znikały w mgnieniu oka!!!, pryszczyki również :) od wczoraj go znów używam i połowa krostek pod brodą mi zniknęła przez noc ;) – link do wizaz.pl http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=76898 - ja mleko zmywam po 30min ;) )
-krem z wit.A - uwaga niektórych zapycha przez glicerynę w składzie (u mnie super nawilża)
-nie dotykam twarzy rękoma !!! – ostatnio opierałam się i pod brodą mam krostki :)
-zmywam makijaż po przyjściu do domu, a jeśli nie muszę nie maluję się  w ogóle ;)
-nie używam podkładów w gorące dni (podkład używam od święta wręcz :P )
-krem bambino!!! – nie lubiłam go, za pierwszym razem nie pomógł, ostatnio ciągle go używam (na zmianę z nawilżającym) i wszystko znika :)
-staram się pić duuużo wody :)

I u mnie motto to : im mniej tym więcej :)

Moja obecna pielęgnacja:
Rano:
-myję twarz szczoteczką shiseido (wszystko inne się sprawdzi ;) ) z mydłem- jelonkiem
-przemywam tonikiem bourjois (mi odpowiada i nawilża)
-kremik nawilżający (tu jest różnie zależy czy pod makijaż czy nie :P )

Wieczorem:
-jeśli trzeba zmywam makijaż płynem micelarnym boujrois
-myję twarz szczoteczką shiseido (wszystko inne się sprawdzi ;) ) z mydłem- jelonkiem
-przemywam tonikiem bourjois
-kremik nawilżający (aktualnie dermica hydrain 2, lub Avon solutions maximum moistre)

NAJWAŻNIEJSZE DLA MNIE TO: DOKŁADNE OCZYSZCZANIE SKÓRY I NAWILŻANIE !!!

Niedługo postaram się nakręcić filmiki i bardziej to omówić :) w końcu 8 lat walki trudno opisać w krótkiej notce :) Mam nadzieję, że wszystko napisałam :)

7 Comments

  1. oj ale dużo rzeczy już sprawdziłaś , zdziwiłam się trochę , że nivea nie pomagała u mnie sprawdzała się zawsze ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. wiem , teraz jest chyba troszkę lepiej ale mi tamta stara też pomagała ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. najgorsi są źli dermatolodzy :-(

    OdpowiedzUsuń
  4. Naprawde sprawdziałaś chyba wszystkie możliwe kuracje i kosmetyki, myślę że twój post będzie świetną pomocą dla innych:)
    Ze wszystkim co napisalas sie zgadzam, oczywiscie apropos tych rzeczy które sama znam - jak byłam młodsza stosowałam różne serie drogeryjne przeciwtradzikowe, kosmetyki były mocno wysuszające i moja cera była w okropnym stanie. Odkąd dowiedzialam się o filtrach, łagodnej pielegnacji moja skóra wygląda o wiele lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana z nieba mi spadłaś!:) Ja też walczę z trądzikiem odkąd pamiętam! Ale powiem Ci, że stawiałam na mat... I faktycznie różnicy nie było. Od dermatologa miałam większość tych leków co Ty, więc może mamy podobny problem. Od dziś wezmę więc Twoje rady do serca i może mi pomogą...?:) Teraz na szczęście mój trądzik nie jest tak perfidny jak kiedyś, nie mam na szczęście również blizn czy plam, więc chociaż to jest OK, ale wiadomo, jeszcze idealnie nie jest ;-) Pozdrawiam i dziękuję za tego posta ;-* ;)!

    PS Zapraszam do mnie ;-) www.arletaa91.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. przeczytałam cały post i ja miałam tak samo tylko ja od 10 roku życia.Mnie też ta nivea uczuliła i moją przyjaciółkę dalej uczula.Mówie jej ze to powoduje trądzik, bo ja się wyleczyłam a ona nie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Żeby niva miała aż taki wpływ nie wyda mi się. Przecież składniki tam są bardzo delikatne. Może na skutecznienatradzik.pl będzie odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało :)
Dziękuję za każdy komentarz to ważne dla mnie :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts

Instagram