Schwarzkopf Gliss Kur Shea Cashmere, Magiczne serum - spray

16:19





*Co obiecuje producent?*
Gliss Kur Shea Cashmere – stworzone specjalnie z myślą o włosach suchych i zniszczonych. Zawierają w swym składzie odżywcze masło Shea, które wnika głęboko w komórki włosa. Dostarczają suchym włosom odpowiednich składników pielęgnujących, pomagając także odbudować włókna, które uległy uszkodzeniu pod wpływem wysokich temperatur - suszarki, żelazka do włosów, czy nawet centralnego ogrzewania - lub odwrotnie – na skutek mrozu. Luksusowe proteiny kaszmiru zapewnią włosom kaszmirową miękkość, zdrowy wygląd i połysk.

*Skład*
Aqua, Dimethicone, Dimethylacrylamide/Ethyltrimonium Chloride Methacrylate Copolymer, Butylospermum Parkii Butter, Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Stearamidopropyl Dimethylamine, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, Phenoxyethanol, Citric Acid, PPG-1 Trideceth-6, Methylparaben, Parfum, C10-11 Isoparaffin, Sorbitan Oleate, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Butylphenyl Methylpropional, Linalool, Limonene, Benzyl Alcohol, Alpha-Isomethyl Ionone, Coumarin, Citronellol

*Konsystencja*

Jak widać jest płynna, lecz bardziej treściwa od standardowej odżywki w sprayu. (porównanie z tą różową dwufazową)

*Pojemność*
200ml

*Cena*
ok.19 zł warto czekać na promocje

*Słowem wstępu*
Wcześniej używałam tej odżywki.

(zdj. z google)
Była bardzo dobra ale chciałam spróbować nowości trafiłam na tą opisywaną tu.
*Jest to tylko i wyłącznie moja ocena odżywki*

*Plusy*
-zapach
-wygodna aplikacja
-chroni końcówki
-mam wrażenie że skleja końcówki (doraźnie)
-wydajny
-nawilża

*Minusy*
-może obciążać włosy (ale patrz podsumowanie)
-cena

*UWAGA*
Ma silikony w składzie. Dla mnie to plus.

*Podsumowanie*
Na początku miałam ochotę wyrzucić tą odżywkę bo po każdym psikaniu miałam tłuste włosy :/ potem nauczyłam się ją dawkować... ale... takie dawkowanie to u mnie odległość 20cm i delikatna mgiełeczka wręcz więc nie widziałam w niej sensu...
Znalazłam dla niej inne zastosowanie!
Zaczęłam psikać ją na końcówki (normalnie z bliska nie żałując) tak zastosowany wchłaniał się cudownie. Zaczął chronić końcówki i... uwaga...
ostatni raz ścinałam końcówki 1 września, czyli ponad 4 miesiące temu. Do dziś mam kilka zniszczonych końcówek. Nawet gdy nie stosowałam odżywek na całe włosy (był czas że zaniedbałam je) ale spray był zawsze.
Jeśli chodzi o mnie to na końcówki jest idealny!!! jeśli na całe włosy o nie bardzo. Ale warto sprawdzić czy was obciąży ;) ja jeszcze po próbuje może znajdę sposób aplikowania bez obciążania ale to trudne, bo lubię czuć że coś tam spadło na moje włosy...
Jak na razie to mój nr. 1 na końcówki ;)

*KWC, czyli opinie innych*

http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=39489

1 Comments

  1. przydałby mi się taki na końcówki, 19 zł to nie tragedia za 200 ml, ale pare groszy mogłoby być tańsze :D

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało :)
Dziękuję za każdy komentarz to ważne dla mnie :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts

Instagram