Ulubieńcy 2012 roku :)

14:07

Witajcie :*

Taki spontaniczny wpis :) Miałam to już w planach ale grypa mi nie pozwoliła ruszyć nawet rękami :(
Przepraszam z góry za zdjęcia (bateria mi siadała i robiłam je na szybko w niezbyt sprzyjającym oświetleniu) i za brudne pędzle :P ale jak mówiłam trochę wyszło spontanicznie :D w przypływie weny :D

Ulubieńców jest więcej, ale by się pokrywały z tamtym rokiem no i byłoby ich stanowczo za dużo :P

Kolejność rzeczy przypadkowa :D

Ulubieńcy podzieleni są na trzy kategorie:
Pielęgnacja,
kolorówka,
akcesoria.

Gotowi?? :D

Kolorówka

-Róże bell:
Ja mam 3 odcienie (z poprzedniej wyprzedaży w biedronce) :) Pięknie wyglądają na buzi, mają satynowe wykończenie, no cudo! :) odkąd je mam codziennie gości na mej twarzy róż :D



-paletka cieni Hean (caffe twist)
niesamowicie napigmentowana, uniwersalna i trwała! Na dzień i na wieczór idealna!!

-korektor do brwi onyx delia:
spełnia swoje zadanie :) codziennie w moim makijażu :)

-odżywka/baza pod tusz eveline:
dlaczego w kolorówce? bo używam ją jako bazy pod tusz! Rzęsy wtedy są takie jak chce, czyli: wydłużone i maksymalnie pogrubione :D lubię mieć efekt sztucznych rzęs gdy w moim makijażu nic się nie dzieje (w pracy nie mogę mieć mocnego makijażu), więc stawiam na rzęsy :D -jako odżywkę nie testowałam

-podkład mineralny Avon:
był dla mnie za ciemny ale teraz jest idealny i codziennie u mnie gości w makijażu :) gdy miałam ostatnio duży problem z cerą on mnie ratował i zakrywał co trzeba :) nie zapchał co było dla mnie priorytetem :D

Pielęgnacja

-odżywka alterra granat i aloes:
Kto ma ten wie! Włosy niesamowicie miękkie i pachnące :)

-dermedic hydrain 2:
Krem, który jest hitem już chyba 2 lata w mojej kosmetyczce! ratował moją suchą skórę wiele razy :) niesamowicie pachnie i nawilża!

-kosmetyki z Biochemii Urody:
Wszystkie zasługują na miano ulubieńców :) ratują mi buzię i widzę ich dobry wpływ na moją cerę dzień po dniu :) olejek tamanu używam punktowo jest lepszy niż nie jeden specyfik drogeryjny czy apteczny!!

-krem l'biotica do rzęs:
używam na brwi i rzęsy, dawno tak pięknych rzęs nie miałam!!! jeszcze trochę i zobaczę na zdjęciach czy to widać, bo ja czuję różnicę :D

-mydło alep 25%:
niesamowite mydełko! Pomogło mi z wypryskami i nie wyskakują mi nowe :D nie wysusza :) uwielbiam je :D ale na efekty trzeba czekać :) ja się do niego za 1 razem zraziłam :D ale drugą szansę wykorzystało :D (zdjęcie stare po kupieniu, chciałam wam pokazać pudełko :P)

-maseczki Avon z serii planet spa:
Uwielbiam te maseczki!! Nic ich nie pobije! Efekt widać natychmiast po zmyciu! A na dłuższą metę skóra robi się naprawdę lepsza!!
Ja posiadam 8 maseczek:
(od lewej)
-odżywcza z masłem shea
-oczyszczająca z glinką z tureckiej łaźni
-wygładzająca z japońską sake i ryżem (peel off)
-głęboko oczyszczająca pory z tajskim kwiatem lotosu
-energizująca z białą herbatą (peel off)
-odświeżająca z algami greckie morza (peel off)
-oczyszczająca z minerałami z morza martwego (mam już 3 opakowanie :D)
-nawilżająca z oliwką.

Akcesoria

-szczoteczka elektryczna Oral-b Triumph 5000:
droga ale najlepsza inwestycja w 2012 roku!
Pozbyłam się próchnicy (czego nie mogłam dokonać zwykłą, a portfel dentysty był już wypchany po brzegi :D), a po miesiącu używaniu dentystka powiedziała, że próchnica zniknęła :D
I to wybielenie ząbków... coś cudownego :D
Moja mama się do niej też przytuliła i każdy z nas ma swój "zestaw" szczoteczek i używamy we dwie. Ona już też nie powróci do zwykłej szczoteczki :)

-turbany z mikrofibry:
Ciemny kupiony w naturze (używam do mokrych włosów), jasny kupiony (3xtaniej) w chińczyku (używam jak mam oleje, maseczki itd. na włosach),
a czym się różnią? tym że szelka na guzik z natury jest gumką, a z chińczyka sznurkiem :P
świetne są :D

-pędzelki essence:
Gdy żyłam "na walizkach" nie musiałam pakować dużych pędzli, a miałam pod ręką te małe :D są świetne, a ten dwustronny używam do rozświetlacza :)

-tangle teezer:
nie muszę wyjaśniać? moje włosy ją kochają :D koniec z ciąganiem :D


-gumowa szczoteczka Avon solutions:
niedawno się pojawiła, a już skradła serce :) uwielbiam ją za to, że jest delikatna i mogę ją szybko złapać i umyć się nią nawet jak jestem bardzo zmęczona :D i można ją przyssać na lusterko czy kafelki :)

-szczoteczka shiseido:
hit wszech czasów :D nie ma lepszej :) jest mega delikatna no i normalnie jest najlepsza od kilku lat :) jest u mnie jej recenzja: http://justynamakeup.blogspot.com/2010/11/pielegnacja-twarzy-z-shiseido-skincare.html

-żyletka do brwi z "chińczyka":
od kiedy jej używam nie ma bólu i nie ma zbyt wyrwanych brwi :P jak zgolę to odrośnie :D i nie ma chyba możliwości sobie zrobić nią krzywdy :P a jak szybko to schodzi :D

-gąbeczki calypso:
każdy zna chyba :) ja używam do zmywania maseczek :) czasem do mycia twarzy :P są genialne :) tu już 2 opakowanie :)

Mam nadzieję, że nie przynudzałam :) chciałam Wam przybliżyć za co te produkty dostały miano ulubieńców 2012 :)

Buziaki :*

7 Comments

  1. Też uwielbiam maseczki z planet spa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę się skusić na jakąś maseczkę z planet spa ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Róże Bell też lubię, odcień 03 już mam na wykończeniu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. TT jest również moim ulubieńcem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam te róże z Bell, teraz też czekam na wyprzedaż:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Róż z Bell niedawno kupiłam i polubiłam :p Pędzelki z Essence lubię ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. róż Bell kupiłam ostatnio w Biedronce i pokochałam od razu ;)
    maseczki z Avonu też bardzo lubię i tę świetną myjkę do twarzy ;)

    OdpowiedzUsuń

Mam nadzieję, że Ci się podobało :)
Dziękuję za każdy komentarz to ważne dla mnie :*

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Popular Posts

Instagram